Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
| Autor |
Wiadomość |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
„Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. 11 Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. 12 Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. 13 Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. 14 Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.”
W związku z powyższym fragmentem Biblii mam następujące pytania:
1) Co oznacza, że jest wielu powołanych a mało wybranych? Czy chodzi o to, że jest wielu ludzi powołanych do życia w Niebie, ale MAŁO ludzi tam faktycznie trafia? Czy to oznacza, że więcej ludzi jest w piekle niż w Niebie?
2) Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej (czyli de facto jego śmierć w grzechu), tak się jednak nie stało i Bóg – wbrew jego woli, wręcz przemocą ("zwiążcie mu ręce i nogi"), na wszelki wypadek, gdyby protestował i próbował ze wszelkich sił pozostać w Niebie – wyrzucił go do piekła. To zagadnienie poruszałam już w wątku „Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?” Moim zdaniem z tej przypowieści wynika, że piekło nie jest wyborem człowieka na sądzie przed Bogiem, ale karą Bożą, którą człowiek ponosi za swoje grzechy. Czy zgadzacie się ze mną, że ten fragment Pisma Św. potwierdza taką interpretację?
|
| Wt sie 04, 2026 11:54 am |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Wybieranie sobie nieba czy piekła po śmierci to jakaś dziwaczna nowinka, ostatnio jakoś mocno rozpowszechniana.
|
| Wt sie 04, 2026 3:30 pm |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7232
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Kantatus napisał(a): Wybieranie sobie nieba czy piekła po śmierci to jakaś dziwaczna nowinka, ostatnio jakoś mocno rozpowszechniana. Nie po śmierci, ale w chwili śmierci. Dociekliwa napisał(a): 2) Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej (czyli de facto jego śmierć w grzechu), tak się jednak nie stało Z tego co wiem, w tamtych czasach, zaproszony, jak nie miał, dostawał od gospodarza uczty stosowną szatę. Ergo - ten człowiek odrzucił szatę jaką mu oferował Gospodarz...
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| Wt sie 04, 2026 3:38 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7799
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
1. Nie ma statystyk jest również 1 Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie1 w Boga? I we Mnie wierzcie! 2 W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. 3 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. chodzi o to, że Niebo zaprasza, mam szansę , ale nie pewność Zbawienia jak w którymś protestantyzmie, to od nas zależy, więc A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem
2. Można się domyślać, że skoro został zaproszony to ta szata weselna została mu przedstawiona do założenia, a on odmówił. Czy to był w końcu jego wybór czy wybór Boga? (właśnie PeterW przed chwilą to potwierdził) Czy to my sami wybieramy, czy Bóg, to w gruncie rzeczy wychodzi na to samo.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| Wt sie 04, 2026 3:42 pm |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
PeterW napisał(a): Kantatus napisał(a): Wybieranie sobie nieba czy piekła po śmierci to jakaś dziwaczna nowinka, ostatnio jakoś mocno rozpowszechniana. Nie po śmierci, ale w chwili śmierci. To że za życia aż do śmierci człowiek ma możliwość nawrócenia i zbawienia to nic nowego. Kościół zawsze tak nauczał. Czy to o to chodzi? Jeśli tak to w porządku. Ale gdyby ktoś mówił że odbywa się to na sądzie szczegółowym to już nie bo sąd jest po śmierci.
|
| Wt sie 04, 2026 4:27 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa napisał(a): 1) Co oznacza, że jest wielu powołanych a mało wybranych? To znaczy, że Bóg zaprosił wszystkich dom nieba. Każdy człowiek jest zaproszony do zbawienia. Zaproszony czyli powołany. Ale dostaną się tylko ci, którzy pozytywnie odpowiedzieli na zaproszenie. Ci którzy odrzucili zaproszenie=powołanie sami skazują się na potępienie. Dociekliwa napisał(a): 2) Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej Nie, to znaczy, że wszedł bezprawnie. Że świadomie złamał zasady. Do nieba wstęp mają tylko czyści. Oczyszczeniu w czyśćcu. Ci, którzy wybielili szaty w Krwi Baranka. To odpowiada szatom weselnym. Odrzucenie wszelkiego zła, zadość uczynienie za nie. Andy72 napisał(a): chodzi o to, że Niebo zaprasza, mam szansę , ale nie pewność Zbawienia jak w którymś protestantyzmie, to od nas zależy, więc
Dokładnie, tak. Andy72 napisał(a): 2. Można się domyślać, że skoro został zaproszony to ta szata weselna została mu przedstawiona do założenia, a on odmówił. Całkowicie się z tym zgadzam. Kantatus napisał(a): PeterW napisał(a): Kantatus napisał(a): Wybieranie sobie nieba czy piekła po śmierci to jakaś dziwaczna nowinka, ostatnio jakoś mocno rozpowszechniana. Nie po śmierci, ale w chwili śmierci. To że za życia aż do śmierci człowiek ma możliwość nawrócenia i zbawienia to nic nowego. Kościół zawsze tak nauczał. Czy to o to chodzi? Sąd odbywa się w momencie przełomowym. Na progu życia i śmierci. Na progu czasu i bezczasu. To jest decydujący moment. To jest wola wyrażona w punkcie śmierci. Gdy człowiek jeszcze żyje, ale już nie ma powrotu do życia. Gdy jeszcze jest świadom swojego życia i swojego ostatniego i ostatecznego wyboru potwierdzającego wcześniejsze wybory dokonywane za życia.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Wt sie 04, 2026 4:42 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Andy72 napisał(a): 2. Można się domyślać, że skoro został zaproszony to ta szata weselna została mu przedstawiona do założenia, a on odmówił. Czy to był w końcu jego wybór czy wybór Boga? (właśnie PeterW przed chwilą to potwierdził) Czy to my sami wybieramy, czy Bóg, to w gruncie rzeczy wychodzi na to samo.
Gdyby było napisane: "Przyjacielu, wiem, że nie byłeś przygotowany na moją ucztę, ponieważ zaprosiłem Cię bez uprzedzenia, więc dałem Ci strój weselny. Dlaczego go odrzuciłeś? Wiesz przecież, że na ucztę mają wstęp tylko Ci w stroju weselnym, dlatego niestety nie mogę Cię wpuścić dopóki go nie założysz. Załóż go proszę, bo zależy mi, abyś był na mojej uczcie" to byłoby jasne i zrozumiałe. Tak się faktycznie mówi do przyjaciela. Ale tak napisane nie jest. Poza tym, moim zdaniem, w tym przypadku, nie wychodzi na to samo czy my wybieramy czy Bóg wybiera, ponieważ ten człowiek pojawił się na uczcie, więc wybrał w niej uczestnictwo, a król (Bóg) go z niej wyprosił, czyli wybrał dla niego wygnanie (piekło).
|
| Wt sie 04, 2026 6:53 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Andej napisał(a): Dociekliwa napisał(a): 1) Co oznacza, że jest wielu powołanych a mało wybranych? To znaczy, że Bóg zaprosił wszystkich dom nieba. Każdy człowiek jest zaproszony do zbawienia. Zaproszony czyli powołany. Ale dostaną się tylko ci, którzy pozytywnie odpowiedzieli na zaproszenie. Ci którzy odrzucili zaproszenie=powołanie sami skazują się na potępienie. Moje pytanie nie kładzie akcentów na słowa "powołani" i "wybrani", ale na ich proporcję czyli WIELU powołanych i MAŁO wybranych. Jak należy rozumieć tą proporcję?
|
| Wt sie 04, 2026 7:04 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7799
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa napisał(a): Poza tym, moim zdaniem, w tym przypadku, nie wychodzi na to samo czy my wybieramy czy Bóg wybiera, ponieważ ten człowiek pojawił się na uczcie, więc wybrał w niej uczestnictwo, a król (Bóg) go z niej wyprosił, czyli wybrał dla niego wygnanie (piekło). Został zaproszony na ucztę i tego nie docenił
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| Wt sie 04, 2026 7:13 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa,
Interpretacje są różne. Zostawiam do myślenia: „I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu».” „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.”
|
| Wt sie 04, 2026 7:16 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Andy72 napisał(a): Dociekliwa napisał(a): Poza tym, moim zdaniem, w tym przypadku, nie wychodzi na to samo czy my wybieramy czy Bóg wybiera, ponieważ ten człowiek pojawił się na uczcie, więc wybrał w niej uczestnictwo, a król (Bóg) go z niej wyprosił, czyli wybrał dla niego wygnanie (piekło). Został zaproszony na ucztę i tego nie docenił Został zaproszony na ucztę i to docenił, bo na nią przyszedł, tylko w niestosownej szacie.
|
| Wt sie 04, 2026 7:21 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
TS7 napisał(a): Dociekliwa,
Interpretacje są różne. Zostawiam do myślenia: „I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu».” A jakie jest powiązanie ww. cytatu z niniejszym tematem wątku na forum? Coś mi się wydaje, żebym nie wiem jak myślała to nie zgadnę. 
|
| Wt sie 04, 2026 7:28 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Zwróć uwagę na słowa "wielu" i "mało".
|
| Wt sie 04, 2026 7:30 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
TS7 napisał(a): Zwróć uwagę na słowa "wielu" i "mało". Nadal nie rozumiem związku.
|
| Wt sie 04, 2026 7:36 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
To, że tam gdzie nie jest napisane wprost w zdaniu, że chodzi o ludzi, to może chodzić też o aniołów. Szatanów tutaj jest "wielu". Świnie poszły w jezioro. A Szatany w jezioro ognia?
|
| Wt sie 04, 2026 7:40 pm |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|