| Autor |
Wiadomość |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
merss napisał(a): Jezus przemienił się tylko wobec wybranych ludzi. Pewne więc dary Boże są tylko dla wybranych ludzi. W pierwszej chwili chciałem zaprotestować. Ale, chyba masz rację. Jezus, nie po raz pierwszy (pierwszy raz, w trakcie chrztu w Jordanie), odsłaniał coś wybranym. Tym, którzy najbardziej Go kochali. Tym, którzy najwięcej rozumieli. Tym, którzy byli w stanie cos przyjąć. Rzeczywiście jest wiele spraw, których nie jesteśmy w stanie przyjąć, ani zrozumieć. Dlatego Prawda musi być dawkowana i przekazywana wybranym. merss napisał(a): Tymczasem droga do nieba prowadzi przez ziemię i wypełnianie woli Boga. Zdecydowanie, tak. merss napisał(a): Nie należy koncentrować się na doznaniach mistycznego doznania. Tym bardziej, że nie znamy ich charakteru. Nie wiemy, czy nie są zwiedzeniem. I nie wiemy, czy było to coś nadprzyrodzonego, czy też specyficzny stan psychiczny. merss napisał(a): Gdybyśmy kiedykolwiek poznali w pełni Boga to musielibyśmy być zrodzeni a nie stworzeni.  ????????? Ja, na ten przykład, jestem i stworzony i zrodzony. Bóg mnie stworzył w akcie poczęcia (obdarował życiem i duszą) i urodziła mnie Mama. merss napisał(a): W niebie także istnieją chóry anielskie i różnią się poznaniem Boga, bo pełnią tam inne role. A ja sądzę, że nie ma gradacji. Jest egalitarne miłość i zrozumienie. I nie ma chórów śpiewajacych peany. To wytwór wyobraźni. O tym co w niebie można tylko powiedzieć to, co napisał Paweł w 1 Kor 29 9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Po prostu nie wiemy. merss napisał(a): Ludzi także różni stopień poznania Boga, bo niebo ma charakter hierarchiczny. Rzeczywiście różnimy się poznaniem Boga. Ale nie widzę żadnych podstaw do uznania, że niebo ma charakter hierarchiczny. Czy po temu jakieś podstawy biblijne? Jeśli tak, to chciałbym poczytać. merss napisał(a): Łączy ich jednak cecha, którą jest szczęście. Tam nie ma rywalizacji, która jest naszą cechą zwierzęcą. To ciekawe i uważam, że słuszne, stwierdzenie. Brak rywalizacji. Bowiem wszyscy równi. Równi wobec Boga i względem siebie. Każdy tam ma wszystko, czego potrzebuje. No plus ultra.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| So sie 15, 2026 7:42 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17587
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Andej napisał(a): Tym, którzy najwięcej rozumieli. Tym, którzy byli w stanie cos przyjąć. Czasem to rozumienie przychodziło później. Piotr niczego nie zrozumiał będąc na górze Tabor. Nie znał też siebie co mu powiedział osobiście Jezus a on temu zaprzeczył. Potem kogut zapiał i... Cytuj: Rzeczywiście jest wiele spraw, których nie jesteśmy w stanie przyjąć, ani zrozumieć. Dlatego Prawda musi być dawkowana i przekazywana wybranym. Bo mamy pierwsze i drugie wybranie. Wybrani pierwsi otrzymują dary od Boga, ale mają być wiarygodnymi świadkami. Dar czemuś ma służyć, nigdy samozadowoleniu. Dlatego nie można wymusić nic na Bogu, nie można Nim manipulować. Wybrani pociągają następnych i ma ich być wielu. W Biblii mamy wielu i niewielu. Wybranie to się nie wartościuje, bo to dar. Darmo dostaliście, darmo dawajcie... Maryja była unikatem, czyli bez grzechu pierworodnego. W niebie ma pozycję ponad aniołami. Nie jest czwartą osobą Trójcy. Nazywanie Jej Matką Boską jest niepoprawne. Jezus traktuje Ją jak równą, ale ona zna swe miejsce (jest stworzeniem) i łaski dla ludzi wyprasza od Boga. Nie jest więc ich źródłem, ale posłańcem. Dlatego w objawieniu była widziana, że miała pierścienie na palcach i z tych pierścieni sływały na ludzi łaski. Gdyby spływały z Jej rąk to objawienie nie zostało by uznane za poprawne teologicznie. Cytuj: I nie wiemy, czy było to coś nadprzyrodzonego, czy też specyficzny stan psychiczny. No właśnie. Cytuj: Ja, na ten przykład, jestem i stworzony i zrodzony. Bóg mnie stworzył w akcie poczęcia (obdarował życiem i duszą) i urodziła mnie Mama. A jak stoi w Credo? My jesteśmy stworzeniami, czyli stworzeni. O to były burzliwe rozmowy teologiczne i wybitny Ariusz oraz większość biskupów w IVw błądziła. A Jezus? Zrodzony a nie stworzony. To natura boska i ludzka. Nie są zmieszane. Człowiek nie jest Bogiem, nie ma też natury anielskiej. To podległość, ale rozumiana nie po ludzku i Jezus to pokazał w swoim życiu. Cytuj: A ja sądzę, że nie ma gradacji. Jest, ponieważ są chóry anielskie i największe upokorzenie, które spotkało Lucyfera to było pokonanie go przez Michała Archanioła, czyli anioła z niższego chóru. Cytuj: Jest egalitarne miłość i zrozumienie. To nie przeczy, że są Zwierzchności, Władze, Moce, Panowania, Archaniołowie czy Aniołowie Stróże. Wyżej nad wszelkie zwierzchności i władze, i moce, i panowania, i wszelkie imię jakie może być wymieniane, nie tylko w tym wieku, ale i w tym nadchodzącym (Ef 1, 21) Oni się wzajemnie rozumieją i kochają. Poznanie mają inne, bo i zadania inne. Cytuj: I nie ma chórów śpiewajacych peany. To wytwór wyobraźni. Pisałam o zadaniach a nie śpiewach. Cytuj: O tym co w niebie można tylko powiedzieć to, co napisał Paweł w 1 Kor 29 9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Po prostu nie wiemy. Nieprawda. Anioł pojawia się podczas Zwiastowania. Pomagał też Danielowi rozumieć trudne wizje. Coś wiemy, ale zaznaczyłam, że w sprawach eschatologicznych niewiele. Cytuj: Ale nie widzę żadnych podstaw do uznania, że niebo ma charakter hierarchiczny. Czy po temu jakieś podstawy biblijne? Jeśli tak, to chciałbym poczytać. Bóg stworzył nasz świat wedle planu hierarchicznego. My to odkryliśmy systematyzując. Taka jest natura stworzeń Bożych. Bóg nie lubi urawniłowki, ale oryginalność. Jest bowiem Stwórcą a nie kopiarzem. Szatan kopiuje i dlatego jest nazywany małpą Boga. Widać to obserwując wszechświat. Wszystko zróżnicowane: planety, gleby, cieki wodne, chmury, organizmy żywe. Mimo podobieństw w planie kodu genetycznego mamy indywidualność. Na bazie tego samego kodu genetycznego mamy zróżnicowanie psycho - duchowe. Cytuj: Równi wobec Boga i względem siebie. Nie. Każdy ma swój potencjał miłości, to dar. To nas będzie różniło w poznaniu Boga. Mamy to w opisie Jana w Apokalipsie. Cytuj: Każdy tam ma wszystko, czego potrzebuje. No plus ultra. Tak. Każdy będzie szczęśliwy i będzie cieszył się z tego, że inni kochali na ziemi bardziej i są wyżej w niebie z uwagi na tę cechę. Egalitaryzm to pojęcie marsistowskie dla oszukania plebsu. Bóg zawsze dzielił i różnicował: dzień i noc, słońce i księżyc, najpierw rośliny, potem zwierzęta a na końcu człowiek. Wszystko więc rozdzielał i postawił granicę w rozmnażaniu - dotyczy tylko gatunku. Jeśli nawet skrzyżują się naturalnie dwa gatunki to nie będą płodne. Wybrał też sobie naród do pełnienia misji. Tyle, że oni to odczytali po ludzku jako dominację nad innymi a nie służbę i powinność, by przybliżyć innym Boga.
|
| So sie 15, 2026 8:36 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
I na czym miałaby polegać ta wyższość? Wyższość w czym?
|
| So sie 15, 2026 8:54 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17587
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Pytanie dotyczyło tego czy poznanie Boga jest możliwe. Odpowiedziałam, że nie. Stopień poznania pozostanie zróżnicowany, ale zawsze niepełny. Tylko Trójca Św. zna siebie. Elementem różnicującym jest miłość. Potencjalna miłość to dar; możemy więc rozwijać się w pewnych granicach. To nikomu nie będzie jednak przeszkadzało, bo towarzyszyć będzie temu rozumienie i brak skłonności do grzechu. Wola będzie ukierunkowana na czynienie dobra, zgodnie z planem założycielskim.
|
| So sie 15, 2026 8:57 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Dar Łaski może zdaje się Bóg dać dowolny. Łaską zdaje się może przewracać kolejność natur. Tak jak zdaje się Maryję wywyższył od poczęcia ponad wszystkich ludzi i aniołów. Zdaje się, że nie z zasługi, bo chyba jeszcze nie zdążyła nic zrobić jako zygota. A Łaska, dar to nie zasługa.
A ja pytam na czym ma polegać ta wyższość konkretnie.
|
| So sie 15, 2026 9:25 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17587
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Maryja była jedyna. Tylko jeden człowiek może być rodzicem Boga. Ona też ma najwyższe poznanie Boga wśród stworzeń. Najpierw udoskonalił jej naturę, bo inaczej nie byłaby w stanie odbierać wszystkich łask, które dla Niej przygotował. Nie była więc równa innym ludziom i nigdy nie będzie. To Ona nosi tytuł Pośredniczki Wszelkich Łask. To tytuł teologiczny i wizerunek Maryi w Kościele katolickim.
|
| So sie 15, 2026 10:47 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Mateusz 12 46 Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą». Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką».„Kto pełni wolę Boga ten jest matką Boga”. W Katolicyzmie Duch/umysł/rozum jest zawsze ponad ciałem/biologią czy emocjami. W tym czasie teraźniejszym Maryja spełnia specjalną rolę. Rola Pełnej Łaski (która jest bardziej istotna) została połączona z rolą biologicznej matki Boga. Ma to swoje przyczyny zbawcze na ten czas. Jednak teraz jest czas poskramiania pychy, czas specjalnych ról prowadzących do zbawienia. Odwracanie hierarchii naturalnej - czemu mógł się sprzeciwiać Szatan - jest też jak się zdaje częścią tego poskramiania pychy, by wskazać, że nie natura (czyli to co przy urodzeniu/poczęciu) decyduje o relacjach wyższości czy niższości, tylko Bóg. Jest to „upokarzanie roli natury”. Łacińska „natura” jest od natus, nasci czyli rodzić, narodziny. Ale w Niebie nie będzie żadnej pychy, którą trzeba będzie poskramiać. Wszelkie środki czy specjalne role poskramiania pychy i zbawcze staną się zbędne jako spełnione i zakończone. Podobnie, jeżeli Aniołowie spełniają role pomocników w zbawieniu ludzkim, to gdy zbawienie ludzkie się dokona to ich rola w tym zakresie się wyczerpie. Ta praca/rola przestanie mieć sens. „Restrukturyzacja przedsiębiorstwa”. „Jeżeli ludzie nie chorują i nie umierają, lekarze jako zawód/rola stają się zbędni, tracą pracę i muszą się przebranżować”. W Katolicyzmie, kobieta ani mężczyzna, nie mają mocy tworzenia nowego życia, jak to nieraz sobie przypisują ateiści. Emocje nie kreują ontologii rzeczywistości. Fakt, że coś się dzieje wewnątrz ciała, nie oznacza, że człowiek jest tego autorem czy właścicielem. Rodzaju 16 2 Rzekła więc Saraj do Abrama: «Ponieważ Pan zamknął mi łono, abym nie rodziła,Bóg „nadaje duszę” i poprzez ten czyn, człowiek (komórka/i) staje się żywym. To jest dar Boży dawany każdorazowo osobiście przez Boga, a nie zdolność czy zasługa ojca czy matki. Tak jak i ksiądz nie dokonuje transsubstancjacji, tylko Bóg osobiście.  Jeżeli Bóg udoskonalił naturę Maryi, to dlaczego miałby nie udoskonalić natury kogoś innego. Np. natury Św. Józefa. Św. Józef otrzymuje miano ojca Jezusa. Czy w Katolicyzmie rodzicielstwo duchowe Św. Józefa jest „niższe” od rodzicielstwa biologicznego Św. Maryi? Łukasz 2 Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».Wydaje się też, że to właśnie Łaska Nadprzyrodzona jest tym udoskonaleniem natury. Łaska to forma przypadłościowa Istoty Duszy. Nie czytałem o żadnym innym słowie opisującym udoskonalanie istoty/natury duszy jak Łaska. Także, jeżeli Łaska udoskonaliła naturę przygotowując do przyjęcia jeszcze większej Łaski, to czemu nie dać w późniejszym czasie też innym tej samej Łaski przygotowującej do większej Łaski. Jakie jest źródło Kościelne opinii, że fakt zostania wybraną - jako Łaska, a nie zasługa - na biologiczną matkę Boga ma wywyższać Maryję na zawsze? Dlaczego Św. Józef jako ojciec duchowy Boga miałby być „poniżej” Św. Maryi? Jeżeli natura może być udoskonalana przez Łaskę dowolnie, to dlaczego miałby Bóg ograniczać innym poznanie Siebie w czasie Nieba, w czasie Trwałej Pokory, gdy pycha już została pokonana. Rodzaju 2 16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść,
1 Koryntian 13 10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. (...) 12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Łukasz 15 31 Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy.Tylko jedno drzewo jest zakazane. Jan 14 13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. Co jeżeli ktoś poprosi: "Proszę Boże o Pełną Łaskę dla wszystkich, w imię Jezusa Chrystusa, w imię Jahwe."
|
| N sie 16, 2026 7:08 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Obawiam się, że to do czego się odnoszę wynika jeno z pobożności ludowej. A czasem nawet z ludycznej. Natomiast, niestety, nie ma żadnych podsatw biblijnych. A prosiłem o umocowanie w Biblii. Na przykład: merss napisał(a): W niebie ma pozycję ponad aniołami. Skąd o tym wiesz? Jakie są podstawy tego twierdzenia? merss napisał(a): Nazywanie Jej Matką Boską jest niepoprawne. Na czym polega niepoprawność? Czy jesteś w stanie uzasadnić? Jest Matką Boga (albowiem Jezus jest Bogiem). Jest Matką Jezusową, czyli Matką Bożą, Matką Boga, czyli Matką Bożą. Albo inaczej, uważam, że można nazwać Rodzicielką Boską. To nie znaczy, że jest zrównana z Bogiem, ale że jest Matką Jezusową czyli Boską. merss napisał(a): Gdyby spływały z Jej rąk to objawienie nie zostało by uznane za poprawne teologicznie. Twierdzeniu temu przeczy np. uznane przez Kościół objawienie w Kibeho (Rwanda, 1981–1989 r.), w którym osoby widzące opisywały promienie światła spływające bezpośrednio z otwartych dłoni Maryi. merss napisał(a): A jak stoi w Credo? My jesteśmy stworzeniami, czyli stworzeni. No właśnie. A poprzednio napisałaś merss napisał(a): Gdybyśmy kiedykolwiek poznali w pełni Boga to musielibyśmy być zrodzeni a nie stworzeni. Ale teraz już poprawnie, albowiem rzeczywiście jesteśmy i stworzeni, i zrodzeni, jak to wcześniej napisałem. merss napisał(a): Cytuj: A ja sądzę, że nie ma gradacji. Jest, ponieważ są chóry anielskie i największe upokorzenie, które spotkało Lucyfera to było pokonanie go przez Michała Archanioła, czyli anioła z niższego chóru. Istnienie chórów anielskich nie świadczy o hierarchii w niebie. Również pokonanie Lucyfera przez Archanioła nie świadczy o hierarchii w niebie. Ta hierarchia została wymyślona dopiero na przełomie V i i VI wieku. Zatem nie ma żadnych podstaw biblijnych. W Biblii nie ma żadnych odniesień co do hierarchii Cherubinów, Serafinów, Aniołów i Archaniołów. merss napisał(a): To nie przeczy, że są Zwierzchności, Władze, Moce, Panowania, Archaniołowie czy Aniołowie Stróże. Proszę podaj podstawy biblijne odnoszące się do tego, że jest hierarchia. Kto ma nad czym władzę, a kto ma nad kim zwierzchność? A kto komu podlega. Zaznaczam nie chodzi mi o wierzenia ludowe, ale o podstawy biblijne. merss napisał(a): Cytuj: O tym co w niebie można tylko powiedzieć to, co napisał Paweł w 1 Kor 29 9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Po prostu nie wiemy. Nieprawda. Anioł pojawia się podczas Zwiastowania. Pomagał też Danielowi rozumieć trudne wizje. Coś wiemy, ale zaznaczyłam, że w sprawach eschatologicznych niewiele. Co ma pojawienie się Anioła do informacji na temat tego, co jest w niebie? Co Anioł wyjaśnił Danielowi na temat rzeczywistości niebiańskiej? Czy możesz mnie oświecić i napisać, co wiemy o rzeczywistości niebiańskiej? merss napisał(a): Bóg stworzył nasz świat wedle planu hierarchicznego. My to odkryliśmy systematyzując. Taka jest natura stworzeń Bożych. Bóg nie lubi urawniłowki, ale oryginalność. ... Mimo podobieństw w planie kodu genetycznego mamy indywidualność. Na bazie tego samego kodu genetycznego mamy zróżnicowanie psycho - duchowe. Indywidualność jest zróżnicowaniem, ale poziomym, a nie hierarchicznym. Bóg nie stworzył świata według planu hierarchicznego. Wszystkich ludzi stworzył równymi. Jedyna "hierarchia", to panowanie człowieka nad resztą stworzenia. Nie przypominam sobie żadnych innych ustanowień władzy. Ale jeśli znasz, proszę, podaj sigla. merss napisał(a): Cytuj: Równi wobec Boga i względem siebie. Nie. Każdy ma swój potencjał miłości, to dar. To nas będzie różniło w poznaniu Boga. Mamy to w opisie Jana w Apokalipsie. To, ze każdy ma inną percepcję i możliwości intelektualne nie ustanawia żadnej hierarchii. Możemy w różnym stopniu poznawać Boga, ale i tak jesteśmy równi wobec niego. Jeśli jest inaczej, to proszę, wskaż odpowiednie ustępy z Biblii. merss napisał(a): Egalitaryzm to pojęcie marsistowskie dla oszukania plebsu. Bóg zawsze dzielił i różnicował: dzień i noc, słońce i księżyc, najpierw rośliny, potem zwierzęta a na końcu człowiek. Przede wszystkim egalitarym jest starzy niż marksizm. Samo werbalne określenie pochodzi z Rewolucji Francuskiej. Ale już w liście do Galatów mamy wyraźnie wskazaną egalitarność Ga 3.28: Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Zwrot "jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie" jest rónoznaczny z moim określeniem "Jesteśmy równi wobec Boga". Ponadto, np. zróżnicowanie dania i nocy nie świadczy o hierarchii. Noc nie panuje nad dniem, ani dzień nie panuje nad nocą. Kolejność stwarzania, też nie świadczy o hierarchii. merss napisał(a): Wybrał też sobie naród do pełnienia misji. Tyle, że oni to odczytali po ludzku jako dominację nad innymi a nie służbę i powinność, by przybliżyć innym Boga. Sama przyznajesz, że nie ma hierarchii. To, ze oni sobie coś uzurpowali, to nie znaczy, że tak jest. Poza tym Jezus rozszerzył swoją misję na wszystkie narody. Bez ustanawiania hierarchii. Patrz wspomniany fragment Listu do Galatów.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N sie 16, 2026 12:39 pm |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7232
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Andej napisał(a): Obawiam się, że to do czego się odnoszę wynika jeno z pobożności ludowej. A czasem nawet z ludycznej. Natomiast, niestety, nie ma żadnych podsatw biblijnych. A prosiłem o umocowanie w Biblii. Na przykład: merss napisał(a): W niebie ma pozycję ponad aniołami. Skąd o tym wiesz? Jakie są podstawy tego twierdzenia? Skoro jest Królową Nieba i Ziemi... Cytuj: merss napisał(a): Nazywanie Jej Matką Boską jest niepoprawne. Na czym polega niepoprawność? Czy jesteś w stanie uzasadnić? Jest Matką Boga (albowiem Jezus jest Bogiem). Jest Matką Jezusową, czyli Matką Bożą, Matką Boga, czyli Matką Bożą. No właśnie. Jest Matką Bożą, a nie Boską. Semantyka. Jest Matką Boga, a nie że ma przymioty boskie. Cytuj: merss napisał(a): To nie przeczy, że są Zwierzchności, Władze, Moce, Panowania, Archaniołowie czy Aniołowie Stróże. Proszę podaj podstawy biblijne odnoszące się do tego, że jest hierarchia. Św. Paweł?
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| N sie 16, 2026 1:10 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
PeterW napisał(a): Skoro jest Królową Nieba i Ziemi... Super. Skąd wiesz, że jest Królową Nieba? Jakie masz potwierdzenie, że jest Królową Nieba? Opierasz się na encyklice Ad Caeli Reginam z 11 października 1954 wydanej przez papieża Piusa XII? A jakie masz biblijne potwierdzenia tego faktu? Uważam, że za Królową Ziemi to my sami Ją uznaliśmy. I jest to słuszne i sensowne. Bo jest jedyna idealną osobą. Jedynym idealnym człowiekiem. Jedyną, która przeszła przez życie bez grzechu (tak wierzymy). Ale co do nieba, to nie mam zielonego pojęcia. A mniemam, iż nikt nie ma w to wglądu. PeterW napisał(a): merss napisał(a): To nie przeczy, że są Zwierzchności, Władze, Moce, Panowania, Archaniołowie czy Aniołowie Stróże. Proszę podaj podstawy biblijne odnoszące się do tego, że jest hierarchia. Św. Paweł?[/quote] Proszę, podaj konkret. Podaj siglum.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N sie 16, 2026 2:54 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17587
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
Andej napisał(a): Podaj siglum. Podałam wszak cytat, ale to zignorowałeś. To już drugi raz, gdy coś piszę a za chwilę mam erystyczny pytajnik? Źródło podaj! I jeszcze raz o równości, a raczej jej braku, bo moi rozmówcy zupełnie nie rozumieją kryteriologii. Nie rozumieją też nierówności, bo świat oglądają ludzkimi oczami, tymczasem mamy sporo literatury o niebie, nawet, jeśli niewiele zawiera Biblia. Święci widzieli niebo, bo inaczej trudno by było o heroiczność cnót. Mieli misję wymagającą ponadludzkiej odporności. Dostawali silniejszych aniołów do pomocy jak ich natura była udoskonalana. Św. Szczepan mógł więc błagać o przebaczenie dla tych co go kamieniowali. On widział otwarte niebo! O czymś podobnym mówił św. A. Bobola zapytany o ból podczas tortur...czułem tylko na początku. Podczas jednego z objawień przedstawił św. Augustynowi św. Jan Chrzciciel: Wiedz - powiedział mu -że przez wzgląd na niepojętą miłość jaką błogosławieni darzyć będą siebie wzajemnie, każdy z nich tak dalece radować się będzie wysławianiem innych, jak siebie samego. Mało tego, ten, który stać będzie wyżej, zamarzy o tym, by przebywający niżej się z nim zrównali a nawet dostąpili większych zaszczytów, bowiem ich tryumf będzie jego tryumfem. Podobnie ci, których miejsce będzie na nizinach radować się będą chwałą wyniesionych najwyżej, nie pozazdroszczą innym, dalecy będą od tego. Nie będą łaknąć ich zaszczytów, prędzej oddaliby im część chwały. Blask Boga sprawi, że te i inne tajemnice odsłonią się dla nich, a owej wiedzy starczy im na wieczność. Im bliżej będą poznawać Boga, tym bardziej będzie narastać w nich potrzeba większego zbliżenia się do Niego, nie znająca granic i kresu. Szczodry skarbiec otworzy się przed nimi a nigdy nie zdołają opróżnić go do cna. Życie na ziemi czemuś służy. Tu dostaliśmy określoną liczbę talentów i będziemy nimi obracać całą wieczność. Nie ma więc mowy o równości. Równi jesteśmy w jednym: wszyscy jesteśmy przybranymi dziećmi Boga. Nie jesteśmy jednak tacy sami. Owa gwałtowność może wynikać z iluizji, że zapłatą za dobre życie ma być urawniłowka. Przejrzałam kilka książek i to dawniej wydanych (z dopuszczeniem przez władze kościelne) i nigdzie nie ma mowy o żadnej równości: ani w niebie, czyścu czy piekle. To przeczyłoby Bożej sprawiedliwości, by potępieni mieli tak samo. W niebie czytam o rozwoju człowieka. Równość zakłada, że święci odpoczywają a pozostali się doskonalą równając do nich. To jest po prostu iluzja. Bóg stworzył matematyczną i uporządkowaną logicznie rzeczywistość. Ta iluzja może mieć swe źródło w doznaniach Boga przez niektórych forumowiczów, gdzie pamiętają emocje lub wyobrażeniom o swej wielkości. W Pslamach jest już mowa o przedsionku nieba i tam człowiek odczuwa także ogrom szczęścia.
|
| N sie 16, 2026 3:14 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
merss napisał(a): Proszę, podaj konkret. Podaj siglum. [/quote] Czy da się mniej tajemniczo? Odnośnie czego ten konkret? Proszę podaje tezę, do której mam się odnieść. To conditio sine qua non, abym próbował coś zrobić.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N sie 16, 2026 3:45 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7799
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
merss napisał(a): Tam nie ma rywalizacji, która jest naszą cechą zwierzęcą. Święta Tereska pisała że świeci są dumni z cnot innych świętych jak matka dumna jest dzieci - w niebie święci nie odczuwają zazdrości. Tereska tłumaczy, że zbawieni, podobnie jak członkowie kochającej się rodziny, będą cieszyć się szczęściem i cnotami innych, będąc z nich dumnymi. czyli : Np.jest duma z męczenników, ascetycznych pustelników, choćby akurat się samemu tego nie miało, to wiedza o tym co dokonali sw. Andrzej Bobola czy sw, Antoni Pustelnik nie powoduje zazdrości ale dumę z nich u innych niebian.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N sie 16, 2026 5:22 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17587
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
No właśnie. Tak sobie wyobrażam niebo i o tym pisałam trochę wyżej. Po prostu niektórym świętym Bóg pozwalał na częściowy 'podgląd' nieba czy piekła. Nie mieli czasem aparatu pojęciowego i opisywali to obrazami. Podkreślali szczęście (ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują), ale nigdy równości. Tymczasem ziemskie rozumienie równości to pojęcie oświeceniowe mające na celu wykoślawić równość przybranych dzieci Bożych, z których każde jest w niebie przekonane, że kocha i jest kochane najdoskonalej. Bez zgody Boga nie mogą też opuszczać nieba, by zejść na ziemię i coś zakomunikować żyjącym. Św. Andrzej Bobola pouczył Polaków, że źle postrzegają Maryję. Ona nie jest polską świętą, ale Królową. Znów mamy różnicowanie. Uprzedził też, że zostanie kiedyś patronem Polski i to głównym. No i został. Zastanawiano się co to oznacza.
|
| N sie 16, 2026 6:23 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Apofatyzm i katafatyzm
"Rozmówcy oglądają ludzkimi oczami", czyli Ty oglądasz już świat Boskimi oczami? Takie masz o sobie zdanie? Rozmówcy nie rozumieją, Ty rozumiesz. Nie widzisz tego co piszesz?
Mógłbym też iść w drugą stronę, że może Ty oglądasz świat ludzkimi oczami, nie chcąc się pogodzić z tym, że ten czy tamten będzie Tobie równy przed Bogiem?
Szukam czystej prawdy, sensu, logiki klasycznej. Nie widzę tego w tym co Ty piszesz. Nie uznaję Ciebie za lepszą od siebie. Choć Ty możesz się uznawać za lepszą ode mnie. Porównujesz mnie do marksistów. To jest dopiero erystyka.
A co ja widzę w historii ludzkości? Ja jestem lepszy bo jestem starszy. Ja jestem lepszy bo jestem młodszy. Mężczyzną, kobietą. Bogatszy, biedniejszy. Edukowany, nieedukowany. Król, szlachta, chłopi, mieszczaństwo, duchowieństwo. Bo ojciec, bo matka, bo ksiądz i zakonnica. Lekarz, psycholog. Generał, prezydent. Z tego lepszego narodu czy z tamtego. Ten miał wizje, tamten czytał więcej książek. Bardziej wysportowany czy mniej. To tamto.
To jest ludzkie właśnie. Ciągłe wyszukiwanie źródła lepszości, wywyższenia. Nawet może Szatańskie.
Co pisze Św. Paweł: "niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał"
"kto się wywyższa, będzie poniżony"
Więc jakiego rodzaju i gatunku to sprawiedliwość gdy ktoś otrzymuje więcej darów, czy więcej talentów czy to w naturze czy Łasce, gdzie nie ma żadnej zasługi przed tymi darami, bo dopiero się począł albo dostał darmo? I nie jest żadnym uzasadnieniem arbitralny wybór Boga. To pustosłowie: "bo Bóg tak chciał, bo tak wybrał". Zerowa odpowiedź. Bóg nie dokonuje arbitralnych wyborów. Wszystko ma swoją przyczynę.
Powiesz "Faustynę oszukał Szatan", potem powie ktoś "Tomasz z Akwinu" jest przestarzały, a potem zacytujesz objawienie Augustyna. Nie ma tu logiki, spójności w wyborze źródeł, żadnego widzialnego sprawiedliwego kryterium wyboru, poza osobistą selekcją. Jest chaos i "bo ja oglądam Boskimi oczami".
A jeżeli "ten, który stać będzie wyżej, zamarzy o tym, by przebywający niżej się z nim zrównali a nawet dostąpili większych zaszczytów" to jego życzenie może się stać rzeczywistością. Nie ma dla mnie sensu by zjednoczeni z Bogiem mieli marzenia sprzeczne z Wolą Bożą. A Bóg mówi, że stanie się to o co kto poprosi. Taka wizja, że ktoś sobie marzy o czymś czego Bóg nie spełni, może być właśnie wizją ziemską, a nie niebiańską. Nie ma to dla mnie sensu. Nie musi ta wizja być zgodna z prawdą.
Zresztą o jakich tu zaszczytach mowa? Może to kolejna wizja ziemska, pragnienie zaszczytów? Na czym mają te zaszczyty i chwała polegać, bo ciągle o nich mowa, ale nie wiadomo o czym mowa. Może to kolejna wizja ziemska niczym dwóch japończyków jeden drugiemu się kłania Ten 15 stopni, tamten 30, ten 45, to tamten 60, to ten się na ziemię położył. "Ale nalegam, nie to ja nalegam, ależ nie Ty pierwszy, ależ nie Ty." Czy to wygląda na Niebo czy jakąś parodię?
Ty masz swoją wizję, że ktoś w ogóle jest w Piekle, ja mam opinię inną. Kościół nie rozstrzyga. Ale Ty "oglądasz świat Boskimi oczami", "widzisz już smarzących się".
Czyściec to w ogóle nie ma związku, bo ktoś się ubrudzi trochę, a ktoś cały w błocie. Jeden się będzie czyścił rok, a drugi tysiąc lat, ale jak się doczyszczą to obaj będą tak samo czyści.
Z matematyki zaś to Ty masz ograniczone pojęcie. Równość nie zakłada, że ktoś stoi w miejscu. Są różne miary, nie jedna. A wymiarów wiele, nie jeden. W ogóle skąd ta wizja pościgu zaszczytów. Ktoś uczy się gry w piłkę, a ktoś w koszykówkę. Czy jeden jest lepszy od drugiego? Jeden uczy drugiego koszykówki, drugi pierwszego piłki nożnej. Ten tego chemii, tamten tego matematyki. Czy ktoś tu jest lepszy? Chemik od matematyka, albo matematyk od chemika? Lekarz od rolnika albo rolnik od lekarza? Czy jabłko jest lepsze od pomarańczy albo na odwrót. To właśnie wydaje się być wizją ziemską by szukać wywyższenia w tym czy tamtym, przypisując sobie zasługi. Pragnienie zaszczytów. Na czym ma to polegać? Komplementy? Nagrody? Piedestały? Tytuły? O czym mowa? Ludzie kłaniają się przed świętymi, pieśni pochwalne śpiewają, a potem wychodzą z Kościoła i mówią sobie "świętość to nie dla mnie, ja pooglądam z trybunów, starać się nie ma co, bo i tak nie osiągnę". O tym mówiła Teresa z Avilli, że to kuszenie Szatańskie.
Nie potrzebna jest nieruchomość aby była równość. Jeden obdarowuje drugiego szacunkiem, a drugi pierwszego. Raz jeden przyjmuje rolę nauczyciela czy opowiada, raz drugi. Żeby oboje doświadczyli obu stron. Nie ma żadnej konkurencji. Jak i Jezus umywał stopy Apostołom i mówił Piotrowi, że teraz tego nie zrozumie, ale później. A oni biegali do niego po zaszczyty i stanowiska. Ziemskie myślenie. Ale niektórym symetria wydaje się obca. Szukają wyższości.
Czym jest duma? Czym są zaszczyty? Przecież wszystko co dobre pochodzi od Boga. Chwalisz Boga.
Matematyka jest neutralna i nie wskazuje żadnego porządku lub równości za lepszy. Logiki tu też nie widać w znaczeniu klasycznym. Ale to co widać z matematyki to wielkie liczby i małe liczby. I po 100.000.000.000.000.000.000.000.000 lat dalej wracamy do tego, bo wtedy w tych 100 latach życia to Bóg Ci dał taką Łaskę, a tamtemu inną, nie z zasługi tylko Łaski i dlatego teraz przez wieczność będziesz "wyżej". "Św. Józef będzie poniżej Maryi bo nie miał macicy. Bo biologiczne macierzyństwo wywyższa człowieka. Matki są wyżej od ojców adopcyjnych. Ale nie, bo to kapłan jest wyżej. Ale nie, bo męczennik. To kto w końcu? Co z tego, że do czynów heroicznych to Bóg daje Łaskę, niezasłużoną." Cokolwiek ta "wyższość" ma oznaczać w społeczeństwie dażącym się wzajemną miłością.
Nie dojdziemy do porozumienia w tym temacie, a "ja oglądam ludzkimi oczami, a Ty Boskimi oczami oglądasz", więc wiadomo jak dalej może ta rozmowa wyglądać. Znam schemat. I można podać hipotezę, gdzie widzisz siebie w tej "hierarchii" względem niektórych innych.
Na czym mają konkretnie polegać wyższe i niższe zaszczyty, które nie są parodią, ani fantazją pyszałka? Jakoś wątpię, że otrzymam odpowiedź informacyjną. Prędzej erystykę. Dlatego jak zacznie się jak zwykle to kończę "tą nierówną rozmowę".
|
| N sie 16, 2026 6:54 pm |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|