Dociekliwa,
To czy ktoś zostanie Zbawiony czy Potępiony jest decydowane dopiero w momencie śmierci. Może się ktoś nawrócić w ostatniej chwili.
Pierwsza odpowiedź znajduje się w drodze krzyżowej Chrystusa. Niewinnego. Dlatego, że klasyczna droga myślenia człowieka może iść poprzez karę za winę. ""Zasłużył sobie"". I w niektórych przypadkach może być wina nawet ukryta, nawet jeżeli jedni drugich chcą czynić niewinnymi z przyczyn emocjonalnych. Jak to np. matki mogą czynić swoje dzieci niewinnymi nawet wbrew dowodom, albo ludzie tych ze swojego narodu usprawiedliwiają, "bo to Nasz". A nawet gloryfikują ze względu na "osiągnięcia militarne". To jednak nie przypadek Chrystusa, który jest 100% niewinny.
Nawet gdy jest jakaś wina, to kara jaką zadają ludzie może być niewspółmierna do winy.
Rodzaju 4
23 Lamek rzekł do swych żon, Ady i Silli:
«Słuchajcie, co wam powiem, żony Lameka.
Nastawcie ucha na moje słowa:
Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani,
i dziecko - jeśli mi zrobi siniec!
24 Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie,
to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!»
Chrystus umiera nie bo jest czegoś winien, ale po to by ludzie się nawrócili w wyniku Jego śmierci. Podobnie męczennicy mogą umierać aby w wyniku ich śmierci ludzie się nawrócili. Zasadnicze pytanie jest dlaczego ludzie jakby potrzebują aby ktoś niewinny poniósł śmierć męczeńską aby się nawrócić?
Hipotezą może być, że gdyby ludzie nie poznali jak głębokie jest ludzkie zepsucie gdy Ci przestają słuchać Boga, to nigdy by o tym nie usłyszawszy lub nie doświadczywszy tego poziomu zła, od zła by się nie odwrócili wolą przed śmiercią. A niektórzy mogą iść tak daleko, że dopóki nie wyrządzą krzywdy niewinnemu, albo przynajmniej nie przekroczą miary kary Lamekistycznie, to się nie ockną.
Zachariasz 12
Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo. I płakać będzie [cały] kraj, każda rodzina oddzielnie.
Niektórzy mogą się nie ocknąć dopóki nie otrzymają przynajmniej części tego co innemu uczynili, bo dopiero się zaczynają złem przejmować gdy ono ich dotyczy.
Za każdą historią może iść jakieś złożone Boskie uzasadnienie. Nieraz wielofazowe. Tzn. Bóg zrzuca na Faraona 10 plag. Zanim idzie w ekstremalne środki, kary stopniuje, bo wszystkie poprzednie nie podziałały. Ale przechodzi przez te 10 plag, choćby żeby było jasne, że szansa była i wielokrotne ostrzeżenia. Czasami takie szanse i ostrzeżenia mogą się rozciągać dziesiątkami czy setkami lat być może, ale też nie skutkuje, więc dochodzi w końcu np. 300 lat później, albo 1000 lat później do tragedii. Czasem gdy ktoś lekceważy drugiego człowieka, a ten się okazuje Lamekiem.
Dlaczego jest tyle (coraz bardziej szczegółowej) brutalności w filmach i grach? Dlaczego ludzie chcą doświadczać czy wręcz wcielać się w tak patologiczne fabuły i mają z tego radość i robią sobie z tego powód do żartów?
Może odpowiedź czasem jest tutaj:
Przysłów 1
20 Mądrość woła na ulicach,
na placach głos swój podnosi;
21 nawołuje na drogach zgiełkliwych,
w bramach miejskich przemawia:
22 «Dokądże głupcy mają kochać głupotę,
szydercy miłować szyderstwo,
a nierozumni pogardzać nauką?
23 Powróćcie do moich upomnień,
udzielę wam ducha mojego,
nauczę was moich zaleceń.
24 Ponieważ prosiłam, lecz wyście nie dbali,
rękę podałam, a nikt nie zważał,
25 gardziliście każdą mą radą,
nie chcieliście moich upomnień:
26 więc i ja waszą klęskę wyszydzę,
zadrwię sobie z waszej bojaźni,
27 gdy bojaźń nadciągnie jak burza,
a wasza zagłada jak wicher,
gdy spotka was ucisk i boleść.
28 Wtedy będą mnie prosić - lecz ja nie odpowiem,
i szukać - lecz mnie nie znajdą5,
29 gdyż wiedzy nienawidzili,
gardzili bojaźnią Pańską,
30 nie poszli za mymi radami,
zlekceważyli moje napomnienie;
31 spożyją owoce swej drogi,
nasycą się swymi radami;
32 odstępstwo prostaków uśmierci ich,
bezmyślność niemądrych ich zgubi.
33 Kto słucha mnie - osiągnie spokój,
wytchnienie - bez obawy nieszczęścia».
I też mamy historię z Sędziów 19-21, która zaczyna się i kończy tym samym zdaniem:
Sędziów 19
1 W owych dniach - nie było wówczas króla w Izraelu
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1155Sędziów 21
25 W owych dniach nie było króla w Izraelu. Każdy czynił to, co było słuszne w jego oczach.