Metody walki z kryzysem w Kościele
| Autor |
Wiadomość |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19273 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Andej napisał(a): Zastanawiam się, czy w ogóle Kościół walczy z kryzysem. Na poziomie prarafii na pewno nie. Może gdzieś się zdarza proboszcz, który się stara. Ale przynajmniej w 99 parafiach na 100 proboszcz jest administratorem, a nie duszpasterzem. To przygnębiająca, ale chyba trafna obserwacja. Cytuj: Nie spotkałem parafii, w której księża interesują się problemami parafian. Albo stają się powiernikami, doradcami.
Powstaje pytanie, czy wierni szukają w nich powierników. W tej chwili już chyba nie. Wyjątkiem są ci, którzy przychodzą z problemami do spowiedników. I może tak jest dobrze. Cytuj: Bycie księdzem to nie zawód z wymiarem po 8 godzin dziennie. To powołanie. To oddanie się misji. A niestety przytłaczająca większość księży uważa to za zawód. Przypuszczam, ze jest inaczej. Zwykle ksiądz, rozpoczynając swoją posługę/pracę jest pełen zapału. I potem zderza się z niemożnością. Wydaje mi się, ze problem leży raczej w tym, że mamy anachroniczny model - zarówno duszpasterstwa, jak i funkcjonowania parafii w ogóle. Parafia nastawiona jest na powszechność chrześcijaństwa/katolicyzmu i organizowanie wokół tego lokalnej społeczności . Ten model sprawdzał się przez co najmniej kilkaset lat. Dziś tak nie jest. I trzeba zmienić model.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| N lip 26, 2026 10:55 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Barney napisał(a): Powstaje pytanie, czy wierni szukają w nich powierników. W tej chwili już chyba nie. Wyjątkiem są ci, którzy przychodzą z problemami do spowiedników. I może tak jest dobrze. ... Wydaje mi się, ze problem leży raczej w tym, że mamy anachroniczny model - zarówno duszpasterstwa, jak i funkcjonowania parafii w ogóle. ... Dziś tak nie jest. I trzeba zmienić model. Wielokrotnie rozmawiałem z proboszcze nakłaniając go do utworzenia kawiarenki przykościelnej. Takiej, w do której można przyjść po mszy świętej. Na pogaduszki przy ciastku i kawie czy herbacie. Ze skarbonką na ofiary-opłaty za to, z czego się korzysta. Namawiałem, aby przychodził tam też ksiądz odprawiający mszę świętą. Aby można było mu zadać pytanie na temat tego, czego nie zrozumiało się z Ewangelii, czy z kazania. Za każdym razem uznawał, że do dobra myśl, i że tak uczyni. Po prostu spławiał mnie. W końcu przestałem go nagabywać. Uważam, że taka kawiarenka byłaby doskonałym sposobem na tworzenie więzi parafialnych, na tworzenie więzi księży z parafianami. I na wzmacnianie wiary.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N lip 26, 2026 11:05 am |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17587
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Kawiarenka może być problemem. Zaraz zainteresują się służby sanitarne i tysiąc zezwoleń oraz przystosowań. Czy personel ma aktualne badania itd. Druga sprawa: zadawanie pytań. Teologia w seminariach pozostawia dużo do życzenia. Pozostaje praca własna. Zrobiono (nie w Polsce) badania dotyczące samokształcenia księży. Wyszło koszmarnie. I mamy sytuację: braki komunikacyjne, braki intelektualne, niechęć do samokształcenia, niemożność wyrażania swej opinii. Nawet kazania są czasem ściągnięte żywcem z internetu. Należy więc księży pozostawić w spokoju aż do stanu śmierci (organizacja sama się nie naprawi). Ankiety robione wśród kandydatów na księży przyniosły nam wyniki, że oni marzą o pracy naukowej a nie duszpasterskiej. Dobrzy księża są zarobieni po dziurki w nosie a kiepski taki jest, bo leń. Przywołujesz sytuację, że ksiądz odpowiadałby na pytania. To nierealne. Kiedy ktoś nie ma nic do powiedzenia lub nie może mówić, bo się boi to lecą frazesy i banały. Taki ksiądz dowiedziałby się o tym, bo nikt nie lubi tracić czasu. Rozwiązanie leży w świeckich. Oni mogą być sprawniejsi intelektualie, dobrani wg różnych zawodów, więc mamy spojrzenie wieloaspektowe. Nikt im jednak nie udostępni pomieszczeń kościelnych: opłaty za energię, sprzątanie, wodę, gdy przynieśliby nawet swe wypieki i kawę czy herbatę....albo jest brudno (z autopsji). Na dziś mamy szczęście, że możemy korzystać z przychylności zakonników, którzy wzięli na siebie opłaty internetowe i ewangelizują w ten sposób. Przychody z reklam są żadne.
|
| N lip 26, 2026 12:35 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7799
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
U nas od pewnego czasu jest kawiarenka. W ogóle parafia żyje, są wspólnoty,
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 26, 2026 2:32 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19273 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Andej napisał(a): Wielokrotnie rozmawiałem z proboszcze nakłaniając go do utworzenia kawiarenki przykościelnej. Takiej, w do której można przyjść po mszy świętej. Na pogaduszki przy ciastku i kawie czy herbacie. Ze skarbonką na ofiary-opłaty za to, z czego się korzysta. Każda inicjatywa jest dobra, ale zapewne skończy się jak każdy ruch w parafii: we wszystkim są te same osoby (Caritas, Akcja Katolicka, często RUch ROdzin itd) Cytuj: Namawiałem, aby przychodził tam też ksiądz odprawiający mszę świętą. Aby można było mu zadać pytanie na temat tego, czego nie zrozumiało się z Ewangelii, czy z kazania. U nas podczas synodu była inicjatywa, by ksiądz wychodził (w lecie) po mszy na zewnątrz, w tym samym celu. Tyle, że znów (wybacz mi mój pesymizm) - skończyłoby się na tym, że obsiadały by go tzw. "ciotki parafialne" które za wszelką cenę, niezależnie od braku powodów, chcą być blisko księdza.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| N lip 26, 2026 2:48 pm |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
A co miałby w praktyce dobrego przynieść takie pytania czy dyskusje z księdzem po Eucharystii w dzisiejszych czasach?
|
| N lip 26, 2026 3:21 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
merss napisał(a): Rozwiązanie leży w świeckich. Oni mogą być sprawniejsi intelektualie, dobrani wg różnych zawodów, więc mamy spojrzenie wieloaspektowe. Nikt im jednak nie udostępni pomieszczeń kościelnych: opłaty za energię, sprzątanie, wodę, gdy przynieśliby nawet swe wypieki i kawę czy herbatę....albo jest brudno (z autopsji). To ze wszech miar słuszna uwaga. Problem w tym, że świeccy palcem nie kiwną, aby cos zrobić, jeśli to proboszcz nie wyjdzie z inicjatywą. Próbowałem namówić ludzi na spotkania dyskusyjne (było to, gdy jeszcze miałem słuch), ale odpowiedzią było pytanie, czy proboszcz to ogłaszał. Nikt, kogo nagabywałem nie był skłonny do tej inicjatywy bez uprzedniej zachęty ze strony proboszcza. Zachęcałem proboszcza do wydawania gazetki parafialnej. Bardzo się ucieszył, mówił, że w poprzedniej parafii taką wydawał. I że pomyśli o tym. I znów zacząłem namawiać ludzi do współpracy. Chciałem zrobić makietę pierwszego numeru i wręczyć proboszczowi. I znów to samo: Czy proboszcz kazał? Nie, dopóki proboszcz nie każe, to nikt palcem nie kiwnie.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N lip 26, 2026 3:42 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Barney napisał(a): Każda inicjatywa jest dobra, ale zapewne skończy się jak każdy ruch w parafii: we wszystkim są te same osoby (Caritas, Akcja Katolicka, często RUch ROdzin itd)
U nas podczas synodu była inicjatywa, by ksiądz wychodził (w lecie) po mszy na zewnątrz, w tym samym celu. Tyle, że znów (wybacz mi mój pesymizm) - skończyłoby się na tym, że obsiadały by go tzw. "ciotki parafialne" które za wszelką cenę, niezależnie od braku powodów, chcą być blisko księdza. Niestety, tak. Każda inicjatywa proboszcza to wskazywanie palcem konkretnym osobom, co mają robić. A tymi osobami są panie "zakrystianki" (to samo, co przywołane "ciotki parafialne"), czyli panie ciągle odwiedzające zakrystię. A Synod o synodalności, to była karykatura. Proboszcz powołał (wyznaczył osoby, które się wykruszyły, ale nieopatrznie ogłosił, że każdy może się zgłosić, i powstało gremium, któremu zależało na tym), ale odnosił się do tego z wielką rezerwą, żeby nie powiedzieć, z niechęcią.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N lip 26, 2026 3:48 pm |
|
 |
|
Janush
Dyskutant
Dołączył(a): Pt mar 20, 2026 9:50 pm Posty: 192
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Andej napisał(a): Czy sugerujesz, że powstanie Bractwa i jego bunt wobec Kościoła to skutek Dignitatis Humane? Bunt wobec niektórych kierunków w Kościele.
|
| Pn lip 27, 2026 8:11 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19273 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Andej napisał(a): A Synod o synodalności, to była karykatura. Proboszcz powołał (wyznaczył osoby, które się wykruszyły, ale nieopatrznie ogłosił, że każdy może się zgłosić, i powstało gremium, któremu zależało na tym), ale odnosił się do tego z wielką rezerwą, żeby nie powiedzieć, z niechęcią. U nas na poziomie parafii był w porządku, dużo słusznych rzeczy udało się powiedzieć. Natomiast IMHO był parodią w Kościele jako takim - wiele się mówiło o podmiotowości świeckich, o "słuchaniu", o "zdaniu wiernych" - a jak przyszło co do czego, to już na poziomie diecezji wskazano kto ma uczestniczyć, i potem przeniosło się to na obrady w Rzymie. Zresztą mam wrażenie, że papież Franciszek zrobił ów synod po to, by po prostu przepchnąć (niby "głosem ludu") to, co chciał. DObrze, że obecny papież nie robi takich numerów. Kantatus napisał(a): A co miałby w praktyce dobrego przynieść takie pytania czy dyskusje z księdzem po Eucharystii w dzisiejszych czasach? Sporo. Ale nie wiem czy w tej formie.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn lip 27, 2026 8:30 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Barney napisał(a): Natomiast IMHO był parodią w Kościele jako takim - wiele się mówiło o podmiotowości świeckich, o "słuchaniu", o "zdaniu wiernych" - a jak przyszło co do czego, to już na poziomie diecezji wskazano kto ma uczestniczyć, i potem przeniosło się to na obrady w Rzymie. U mnie inaczej. W żadnym spotkaniu nie uczestniczył żaden ksiądz. Choć byli zapraszani, namawiani. Po jakimś czasie biskup opiekujący sie Synodem na poziomie diecezjalnych wyraził chęć uczestniczenia w spotkaniu Prosił, aby uzgodnić to z proboszczem. Trzy razy były ustalane terminy, Trzy razy proboszcz w ostatniej chwili odmawiał. Raz np. dlatego, że wolał uczestniczyć w przedświątecznym spotkaniu Odnowy w Duchu Świętym. W końcu udało się go jakoś przekonać. Dostał taką burę, że aż mi było wstyd. Biskup słysząc jego wypowiedzi i postawę tłumaczył mu dość jednoznacznie, na czym polega jego błąd w relacjach z wiernymi. Tłumaczył, powtarzał. Ale żadnych zmian nie spowodował. Proboszcz usiłował tłumaczyć, tłumaczyć się. Ale nie odpowiadał przed tym biskupem, ale przed swoim zwierzchnikiem. Więc olał temat i spokój. U mnie sprawę zarżnął proboszcz.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Pn lip 27, 2026 8:56 pm |
|
 |
|
mareta
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 5:22 pm Posty: 3496 Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Andej napisał(a): Barney napisał(a): Natomiast IMHO był parodią w Kościele jako takim - wiele się mówiło o podmiotowości świeckich, o "słuchaniu", o "zdaniu wiernych" - a jak przyszło co do czego, to już na poziomie diecezji wskazano kto ma uczestniczyć, i potem przeniosło się to na obrady w Rzymie. U mnie inaczej. W żadnym spotkaniu nie uczestniczył żaden ksiądz. Choć byli zapraszani, namawiani. Po jakimś czasie biskup opiekujący sie Synodem na poziomie diecezjalnych wyraził chęć uczestniczenia w spotkaniu Prosił, aby uzgodnić to z proboszczem. .. Bo tak naprawdę duchowni chyba nie chcą wiedzieć, co świeccy mają do powiedzenia, a zwłaszcza (o zgrozo) może jakieś mają wymagania - po co? Pewien duchowny zwrócił się do znanego biblisty i hebraisty, człowieka wierzącego zresztą, który nagrał i udostępnia wykłady ze Starego Testamentu. Po co pan to robi? Mają Mszę św, różaniec, co im trzeba więcej? Po czymś takim odechciewa się czegokolwiek. Oddając jednak sprawiedliwość musze dodać, że u nas bardziej proboszcz oczekuje inicjatywy a my, parafianie raczej oporni jesteśmy. My, starsi mamy coraz mniej siły, za to więcej kłopotów, a młodzi- cóż.
_________________ Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą
|
| Śr lip 29, 2026 7:30 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
mareta napisał(a): Po co pan to robi? Mają Mszę św, różaniec, co im trzeba więcej? Po czymś takim odechciewa się czegokolwiek. Wydaje mi się, że wielu księży, tych starszych, ogranicza przekaz do Biblii pauperum. I zamiast wiary kształtuje emocje zastępujące wiarę. Religijność maryjna, to niemal same emocje, uczucia. W każdym razie tak obserwuję.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Śr lip 29, 2026 7:46 pm |
|
 |
|
Janush
Dyskutant
Dołączył(a): Pt mar 20, 2026 9:50 pm Posty: 192
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
mareta napisał(a): Pewien duchowny zwrócił się do znanego biblisty i hebraisty, człowieka wierzącego zresztą, który nagrał i udostępnia wykłady ze Starego Testamentu. Po co pan to robi? Mają Mszę św, różaniec, co im trzeba więcej? Wydaje mi się że dobrze powiedział bo wie jak jest. Lud szeroki nie przetrawi egzegezy wysokich lotów, będą się nudzić. Teologia i biblistyka pogłębiona zawsze była dla elitarnych grup. Nawet nie w sensie intelektualnym ale do wąskiego kręgu zainteresowanych. Czym były angażowane tłumy na procesjach Bożego Ciała jakie można oglądać na archiwalnych zdjęciach w z dwudziestolecia RP w XX w.? Ogólnie widzę że trwa dyskusja jak tu zaaktywizować ludzi w kościele. Zaangażować. Myślę że sposobów aktywizacji po Soborze Drugim w Watykanie wymyślono mnóstwo, o wiele więcej niż było przed Soborem Drugim. Wymyślano już wtedy kiedy kościoły jeszcze były pełne. Wniosek z tego że ta aktywizacja nie jest metodą w odpowiedzi na spadek wiernych i wiary w Polsce, tyko to był produkt ideologiczno-teologiczny w "duchu Soboru". Ani ta aktywizacja nie jest przyczyną spadku wiernych ani nie jest lekiem na to. Przyczyna tkwi gdzie indziej bo różnych aktywizacji jest wiele a spadek trwa. Moim zdaniem jakieś główne grube przesłanie Kościoła pozbawia ludzi sensu bycia katolikiem. Jest bardzo wiele depresji, rozwodów samotności a mimo to, to wcale nie napędza do stawania się katolikiem. Tak jakby ludzie nie widzieli w Kościele rozwiązania swoich problemów. Obraz Kościoła jest taki że ludzie nie widzą sensu w nim być. I teraz ktoś powie: to ktoś wrogi wygenerował ten fałszywy obraz. A może wygenerował go sam Kościół w imię nowych prądów ideologiczno-teologicznych, wyrażonych w słowach papieża Franciszka: "każda religia prowadzi do Boga"?
|
| Śr lip 29, 2026 7:56 pm |
|
 |
|
Janush
Dyskutant
Dołączył(a): Pt mar 20, 2026 9:50 pm Posty: 192
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Metody walki z kryzysem w Kościele
Byłem jakiś czas temu na spowiedzi i spowiadając się z grzechów ciężkich napomniałem także księdzu spowiednikowi, że widzę zamieszanie i kryzys w Kościele i już nie wiem kogo słuchać. Ksiądz spowiednik zalecił mi czytanie PCh24, powiedział mi że tam dobrze piszą. I tak sobie dziś czytam i jest tam artykuł "Jak skłonić dzieci do powrotu do Kościoła? Mamy na to sposób!" https://pch24.pl/wiadomosci/jak-sklonic ... sob,728388Niestety po wejściu w artykuł jest tam zachęta do pozyskania poradnika. "Książka Jak mówić, gdy nie chcą słuchać? Poradnik dla rodziców, których dzieci odchodzą od wiary, poświęcony różaniec z wizerunkiem św. Moniki oraz obrazek z modlitwą do św. Moniki o nawrócenie dziecka". Czytał to ktoś już może, co tam radzą?
|
| N sie 02, 2026 9:55 am |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|