Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 04, 2021 3:38 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 335 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 23  Następna strona
 Dogmatyka katolicka 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 16542
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Wespecjan napisał(a):
Ostatni raz proszę o wyjaśnienie mi powodu oszczerczego zarzucania mi "umysłu starszego brata" kiedy nie ma najmniejszego mojego wpisu na tym forum (bo być nie może!) gdzie bym ganił Kościół za przygarnianianie skruszonych grzeszników lub chrzczenie innowierców.
Gdy Pan nie wyjaśni albo nie przeprosi, to złożę oficjalną skargę do moderacji.
Składaj nawet do Rady Europy. Napisz, że sobie wymyśliłeś, iż "umysł starszego brata" oznacza wyłącznie ganienie Kościoła "za przygarnianianie skruszonych grzeszników lub chrzczenie innowierców"

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt kwi 24, 2020 10:54 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 13277
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Skąd Wespecjan ma wiedzieć co to za syndrom Starszego Brata
Z o wiele prostszymi tekstami sobie nie radzi to będzie łapał coś z syna marnotrawnego.

_________________
Znalezione w sieci: "Dystans 2 m jest po to aby niektórzy spadli z ziemii. Przecież wszyscy się nie zmieszczą"


Pt kwi 24, 2020 10:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 2590
Post Re: Dogmatyka katolicka
Mówiąc szczerze w tej Przypowieści o Synu Marnotrawnym także miałam ( mam) problem ze zrozumieniem tej części Drugiego Brata. Dobrze swego czasu tłumaczył biskup Ryś. Z tego co pamiętam i jeśli dobrze rozumiałam ta postawa , to pycha i nie wiadomo jak się zakończył bunt Brata. Ojciec mu tłumaczył ale czy dotarło?


So kwi 25, 2020 1:59 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15687
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Pycha jest grzechem każdego z nas. Jest to najcięższy, bo niewidzialny grzech. Często tworzy tożsamość człowieka. Zobaczysz ją a już mamy kolejną odsłonę, łagodniejszą wersję. Zdejmujesz te łuski do końca życia. Inni widzą pokorę, ty jeśli jesteś pokorny nadal widzisz pychę. Zauważenie pychy pozwala nauczycielowi pozostanie uczniem. Nieustannie uczysz się siebie w kategoriach grzechu. Sprawa starszego brata została więc w przypowieści niedokończona. Wyjaśnił mu ojciec, ale może to przyjąć i nawrócić się lub nie. Pycha wymaga więc od człowieka ciągłych zmian myślenia o sobie. Łaska to wskazuje, ale możesz nie odbierać łask, bo blokuje właśnie pycha. Na kozetce psychoanalityka człowiek zobaczy zranienia i to jak poprzez nie myśli. W duchowości zobaczy, jak te zranienia budują pychę.


So kwi 25, 2020 2:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 16542
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Clou postawy Starszego Brata to oburzenie, że on jest cały czas, pracuje w polu itd, a Ojciec przyjmuje i przytula do serca także błądzącego Młodszego Brata i dopuszcza go do dóbr Ojca, mimo że tamten wziął już kasę i wydał.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So kwi 25, 2020 2:57 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 6295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Dogmatyka katolicka
Barney napisał(a):
Clou postawy Starszego Brata to oburzenie, że on jest cały czas, pracuje w polu itd, a Ojciec przyjmuje i przytula do serca także błądzącego Młodszego Brata i dopuszcza go do dóbr Ojca, mimo że tamten wziął już kasę i wydał.
W takim razie, jeśli ja jestem "starszym bratem", to kto jest tym skruszonym grzesznikiem "młodszym bratem", który powrócił, albo przystąpił chrztem do Kościoła katolickiego, a za którego to rzekomo ganię Kościół, że go przyjął z powrotem, gdy ten do niego postanowił przyjść/powrócić?


So kwi 25, 2020 3:25 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 13277
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Jak widać Wespecjan dalej nie rozumie. Tak jak przewidywałem.
Spadochron działa tylko jak otwarty. Tak samo z nasza głowa. Gdy otwarta jesteśmy w stanie przyjąć krytykę.

_________________
Znalezione w sieci: "Dystans 2 m jest po to aby niektórzy spadli z ziemii. Przecież wszyscy się nie zmieszczą"


So kwi 25, 2020 3:53 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15687
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Ten, który widzi w sobie starszego brata, ten jest młodszym. To raczej droga ku młodszemu, bo tego młodszego do ojca przyprowadził strach, glodny był. Na tyle liczył: ojciec da mu jeść, na synostwo już nie liczył. Dostał więc więcej niż oczekiwał. Był jakiś punkt zwrotny i początek zmiany myślenia. Starszy pozostanie pokrzywdzony. Należało mu się. Temu swojemu: należy mi się powinno się przyjrzeć, bo może się okazać, że sięgasz nie po swoje.
Masz to w Ewangelii tego tygodnia, gdy Józef sprzedał ziemię a pieniądze oddał Apostołom. Są tam podane dziwne dopowiedzenia i z tych niepozornych wtrętów czyta się całość i przesłanie/zapytanie dla siebie. Co takiego dziwnego było w tej sprzedaży? Otóż NT podaje, że Józef był z pokolenia Lewiego (NT nie podaje tego w stosunku do żadnego Apostoła, Paweł sam to powiedział). Lewici nie dostali od Boga ziemi, ich powołaniem była służba Bogu. Miał tę ziemię, mimo że nie powinien. Nie był tym, którego Bóg chciał mieć. Po sprzedaży ziemi nabył swoją prawdziwą tożsamość, miał służyć Bogu. Dodatkowo spotykamy się z tym, że nazywano go Barnabą. Nie nazwał się sam synem Ducha, tak nazwali go Apostołowie. Pojawia się zwykle w okolicznościach łączenia ludzi, prób godzenia. To są pytania, które pojawiają się w tym tekście. Mam coś co nie należy do mnie? Pycha nie pozwoli dojrzeć. Pycha podpowiada: to moje, należy mi się, ma być jak ja chcę. Nie należy mi się wyjątkowe traktowanie tylko dlatego, że krzyczę o to. Nie do mnie należy ocena, że ten czy ów są lepiej traktowani. Starszy brat też uważał, że mu się należy. Nie należało mu się nic, bo wszystko należało do ojca. Jego młodszy brat wymusił na ojcu, by dał mu to co do niego nie należało. Spadek to po śmierci. Z faktu wymuszenia na ojcu Jego mienia przez jednego syna nie wynika prawo własności dla drugiego.
A z faktu, że ja mogę być fatalnym moderatorewm nie wynika to, że moi koledzy są tacy sami. To jednak oceni ten, który widzi z daleka, tylko on. Jak brzmią oskarżenia w sprawach szczegółowych: moderacja winna!
Dopóki nie widzisz swej pychy nie zobaczysz też stanu faktycznego. Zmienia to nawrócenie, ale nie na inny ryt mszy tylko inne swoje myślenie. Kiedyś Barney podawał pewną zasadę. Kiedy się coś nie zgadza w Pismach, szukam głębiej. Ty szukasz jak mój syn w podstawówce. Przychodził do taty mówiąc: źle skonstruowano to zadanie, nie da się rozwiązać. Dobrze skonstruowano, nie pojdziesz grać w piłkę dokąd nie rozwiążesz tego zadania. Wtedy przychodził do mnie licząc, że może mu pomogę. To samo usłyszał. Nie miał wyjścia i skupił się. Nie wyzwał nas, że fatalnymi jesteśmy rodzicami. Starszy syn siedział tak długo nad zadaniami dokąd ich nie rozwiązał. Żadnych sztuczek nie stosował.


So kwi 25, 2020 4:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 6295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Dogmatyka katolicka
merss napisał(a):
Dopóki nie widzisz swej pychy nie zobaczysz też stanu faktycznego.

Jockey napisał(a):
Jak widać Wespecjan dalej nie rozumie. Tak jak przewidywałem.
Spadochron działa tylko jak otwarty. Tak samo z nasza głowa. Gdy otwarta jesteśmy w stanie przyjąć krytykę.

Mam wrazenie, że jestem najgłupszą osobą na sali, bo "wszyscy wiedzą o co chodzi", ale nie ja. Czuję się jak samotnie stojąca osoba na przyjęciu, od której kilka kroków dalej stoi grupka towarzyska, która zerka na mnie, coś do siebie szepcze i jedni się chichoczą pod nosem a drudzy kiwają z politowaneim głową. I nie wiadomo czy zrobiłem jakiś dziwny krok, czy jestem brudny na twarzy czy mam usikane spodnie. A kiedy pytam się o co chodzi , dostaje zdawkowe, "ehhh, popraw się". Albo wysyła się mnie do odrabiania lekcji.

A moglibyście wprost powiedzieć: zostałeś nazwany "starszym bratem", bo masz za złe Kościołowi katolickiemu, że przyjął z powrotem (albo chrztem na swoje łono) - tego i tego. Sprawa była by jasna.
Po co pisać kolejne posty, podchody, podpowiedzi i niedopowiedzenia, skoro można sprawę uciąć praktycznie jednym zdaniem.

Jesteście jak baby, które krążą naokoło z tematem z wyczekiwaniem "aż się domyśli".


So kwi 25, 2020 5:10 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15687
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Za dużo myślisz o sobie. W chwili, gdy świat przestanie się kręcić wokół ciebie zobaczysz świat taki jaki jest. Nie wtryniaj religii jako swego narzędzia, ale podczep się pod religię. Odwracasz role. Nie będzie wówczas sztandaru lepszego katolicyzmu, którym chcesz imponować a piszesz o Tradycji, pojawią się ludzie. Nie odlegli panowie i panie, ale koledzy i grupa kłótników, pfff dyskutantów. :)
To wszystko. Kiedy pojawia się opór, należy przerwać. To wszystko co zarzucasz innym, jest w tobie. Nie lubisz tego siebie, więc projektujesz to na zewnątrz. A należy przyjąć siebie w prawdzie, inaczej zawsze będziesz tylko szedł w poczcie sztadarowym, inni będą mieli role oglądających i podziwiających. Nie mogą widzieć nic więcej na co pozwalasz im patrzeć. Oni widzą źle dobrane skarpetki, nie pasują. Inaczej patrzą. Będziesz żył nie swoim życiem jak Józef, który został jednak Barnabą, bo dotarło do niego to co nie stanowi jego własności.


So kwi 25, 2020 5:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3832
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Dogmatyka katolicka
Wespecjan
Piszą tak bo im w swym czasie. Zdobywanie wiedzy biblijnej, a nawet studiowanie jej. Pomogło stanąć w pokorze co do faktu. Że nie ma co wybrzydzać, w opisach biblijnych, oraz ich uczeniu. Bo to wszystko przeszło już przez sito wyjaśnień. I że nie przeoczono niczego istotnego. A jeśli coś jest niezbyt precyzyjnie rozumiane. To wynika to z tego, że ktoś mało sam wkłada pracy w studiowanie zagadnienia. Podrzucając im kukułcze jajo. Po co mieli by tłumaczyć się z czegoś, co sami dobrze rozumieją.

Wyjaśnić tobie może twój problem. Tylko ten kto znalazł się w podobnym myśleniu i zmienił swe myślenie przeanalizowawszy to powtórnie. Doszedłszy do korekty swego myślenia.
Ja tylko to mam tobie do powiedzenia. Trzymanie się kurczowo słownictwa, jest oznaką własnej bezmyślności. A żądanie by inni też to czynili jest niemądrym żądaniem. Słowo Boga ma w sobie życie. Co oznacza że ma być ono adekwatne do potrzeb osób błądzących. Czyli wybijać z głowy to błądzenie, tym którzy błądzą. Kryteria tego są proste.

Tylko Bóg mówi prawdę sam przeciwko, nam wszystkim błądzącym. Żaden człowiek sam przeciwko wszystkim, nie może odkryć prawdy o Bogu, której oni nie znają.
Bo wszystko co trzeba już zostało powiedziane. Dodawanie do tego swej wizji, niczego lepszego nie wnosi do tego co jest znane. Może tylko pokazać, jak daleko jest ktoś na swej drodze wiary w Boga. Ale nie zmieni to niczego z tego, co zostało już ogłoszone. Objawienia Boga są zakończone. Nic w tym nie można dodać, ani ująć.

Własna droga do Boga jest tylko dla siebie istotna. I taką niech pozostanie.
Wiesz do czego by to doszło? Jeśli każdy od siebie, dodawał by do potrzeby naszej wspólnej wiary w Boga, swe doświadczenia. Kto by wtedy nad tym zapanował? A tym bardziej, kto by wtedy to pojął w całości? Czy nie uważasz, że był by to jakiś hard park, a nie słuszne pouczenia?

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So kwi 25, 2020 5:58 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 13277
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Posłuchaj sp ks Pawlukiewicza co mówił o pysze. Genialna katecheza.

_________________
Znalezione w sieci: "Dystans 2 m jest po to aby niektórzy spadli z ziemii. Przecież wszyscy się nie zmieszczą"


So kwi 25, 2020 6:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 16542
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Wespecjan napisał(a):
Mam wrazenie, że jestem najgłupszą osobą na sali, bo "wszyscy wiedzą o co chodzi", ale nie ja.
Nie wiem czy chcesz bym wyrażał swoją opinię, ale myślę, że to nie tyle głupota, co zatwardziałość. Zaciąłeś się i już.
Nikt nie da rady Ci wytłumaczyć, skoro sam nie starasz się zrozumieć.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So kwi 25, 2020 7:59 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 6295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Dogmatyka katolicka
W porządku, jeśli forumowicz Barney nie chce mi wprost powiedzieć o co mu chodzi, to mam prawo do domyślania się o co mu chodzi, inymi słowy mam od Barneya i reszty mandat na spekulacje. Bo spekulacje normalnie się ucina zanim powstaną.

Tak więc przejdźmy do rzeczy. Ostatni dogmat, który poruszyłem w tym wątku to: "Poza Kościołem Katolickim nie ma zbawienia", zdefiniowany nieomylnym nauczaniem ex cathedra przez Eugeniusza IV na Soborze Florenckim ( https://dyskusje.katolik.pl/viewtopic.p ... 7#p1167397 ). Po dyskusji na ten temat i nauki Jana Pawła II na temat zbawienia ludzkości zarzucono mi ostatecznie "bycie starszym bratem" z przypowieści o synu marnotrawnym.

Figura starszego brata w tradycji Kościoła odzwierciedla ludzi starego przymierza, którzy maja za złe Panu Jezusowi, że otworzył zbawienie na ludzi "którzy sobie hulali i mało pracowali" to jest pogan (wszystkich nie-żydów)."Starszy brat" to są zbiorowi żydzi, którzy musieli się trudzić w pocie czoła w zawiłościach mojżeszowych nakazów i zakazów oraz kultu Boga ofiarniczo w Świątyni. Zostałem więc przez Barneya (i innych skoro mu przyklaskiwali) utożsamiony z żydem, który ma za złe Panu Jezusowi (Kościołowi) że otwiera się na gojów.

Kim w takim razie są dziś ci "goje", o których tak bezskutecznie się dopytywałem? Ano nikim innym niż nie-katolikami. Np heretycy-protestanci, np schizmatycy-prawosłani, np wyznawcy religii talmudycznej, np muzułamnie i inni pogańscy niechrześcijanie. Wszyscy, którzy wg nieomylnego nauczania Soboru Florenckiego są wykluczeni ze zbawienia, (jeśli przed śmiercią nie zostaną włączeni przez chrzest i inne sakramenty do KK).
Tak więc wg entuzjastów posoborowia, dziś "starszym bratem" jest ten kto przypomina o nauczaniu "Poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia" i bierze to na serio. Dlaczego tak uważają? Ano spekulując wolno mi powiedzieć, że dlatego, że dla takich ludzi Sobór Watykański II, był tak jakby nowym przyjściem Chrystusa, który jeszcze bardziej otworzył Kościół, tym razem na cały świat, na wszystkich ludzi, praktycznie bez warunków wstępnych.

Tak więc każdy katolik, który broni koniecznych warunków wstępnych (wiara w Chrystusa, chrzest) oraz praktyki życia katolickiego (sakramenty, Msza) jest "starszym bratem", który przez "zatwardziałość i pychę" - broni zbawienia innym ludziom, w tym nowym, posoborowym otwarciu.


So kwi 25, 2020 9:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 16542
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dogmatyka katolicka
Wespecjan napisał(a):
W porządku, jeśli forumowicz Barney nie chce mi wprost powiedzieć o co mu chodzito mam prawo do domyślania się o co mu chodzi, inymi słowy mam od Barneya i reszty mandat na spekulacje.
Po co tak gadasz? Powiedziałem Ci, o co chodzi. Po prostu przeczytaj to, co do Ciebie zostało napisane. Twoje spekulacje - czy dotyczą mnie, Jockeya, czy Jana Pawła II mają jedną wspólną cechę - są Twoimi wymysłami bez związku z tym, co przekazywali Ci, na temat których spekulujesz.
W rezultacie paplasz bez sensu.
Tyle.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So kwi 25, 2020 10:45 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 335 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 23  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL